...ani czytać czegokolwiek...

Niech będzie przeklęty przez usta Siedmiu Aniołów, którzy przewodzą przez siedem dni tygodnia,
i przez usta tych aniołów, które po nich następują i walczą pod ich sztandarem.
Niech będzie przeklęty przez Czterech Aniołów, którzy przewodzą przez cztery pory roku,
i przez usta wszystkich tych aniołów, które po nich następują i walczą pod ich sztandarem…
Niech Bóg nigdy nie wybaczy mu jego grzechów.
Niech gniew i oburzenie Pana ogarnie go i płonie na jego głowie.
Niech wszelkie przekleństwa Księgi Praw spadną na niego.
I zapowiadamy Wam, że nikt nie może porozumiewać się z nim ani słowem, ani pismem,
ani okazywać mu jakichkolwiek względów, ani przebywać z nim pod jednym dachem,
ani zbliżyć się doń na mniej niż cztery łokcie, ani czytać czegokolwiek, co on napisał.

Fragment ekskomuniki wg Richard H. Popkin, Avrum Stroll, Filozofia, wyd. Zysk i S-ka, Poznań 1994.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Wróg w łóżku

Źle jest, gdy ze sobą jest się tylko, albo głównie wtedy, gdy sytuacja do tego zmusza, lub gdy okoliczności pozwolą.
Albowiem za sobą powinno się tęsknić, do spotkania ze sobą dążyć, siebie oczekiwać i ku sobie zmierzać.
Choroba, niedyspozycja, którą odbyć trzeba w łóżku i w samotności wymaga, albo też raczej pomaga, w kontakcie ze sobą i to jest dobry powód do pogaduchy w pobliżu poduchy. Jednak, gdy na codzień ze sobą nie dość obcujemy, takie spotkanie stać się może ciężkie, drażniące, bolesne. Natrafić można bowiem w łóżku na człowieka mało znanego, albo wręcz obcego. Kogoś, kto nie chce z nami nawiązać kontaktu, kto odwraca sie na drugi bok i zasypia. A może być nawet gorzej; człowiek ów pod wspólna kołdrą napotkany, pokrzywiać nam się może, grać na nosie albo — gdy odwrócimy się na drugi bok, by sięgnąć po kubek z herbatą albo rogala — opluć nam ukradkiem plecy.
Dlatego warto jest przyjaźnić się ze sobą na codzień, zagadywać do siebie, banalnie choćby — na przykład o pogodzie lub ulicznym ruchu. Warto wymieniać ze sobą poglądy, a nawet wejść ze sobą w lekki spór raz dziennie.
Dobrze jest się w sobie nieco rozeznać, aby nie trafić podczas choroby w łóżku na antagonistę, tudzież wroga.
Chociaż z miłością też bym nie przesadzał. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz